Info

Posted: 30/09/1943 in News

W drugiej połowie sierpnia tego roku do Polski zawita jeden z czołowych współczesnych herezjarchów i agentów KGB sergiański patriarcha Cyryl Gundiajew. Z tej nieszczęsnej okazji na stronie zostaną “podwieszone” teksty na temat osoby jaką jest Cyryl Gundiajew, jak i samego charakteru i celu jego wizyty.

Po co arcyheretyk Cyryl Gundiajew przyjedzie w sierpniu do Polski?  (1) Patriarcha z tabakierki (2) Moskiewski Patriarchat pakuje się w skandal za skandalem (3) Czas to pieniądz… (4) Złoty kurz w domu u Cyryla Gundiajewa (5) „Cyryl Gundiajew – problemem Moskiewskiego Patriarchatu” (6) Cyryl Gundiajew odznaczył Walentynę Tiereszkową (7) W głównym monasterze sergian można dokonać… aborcji (8) Sergiański patriarcha promuje Putina (9) Za co Cyryl Gundiajew nagradza muzułmańskiego prezydenta Abbasa ? (10) Czekistom, obecnym i byłym agentom KGB/FSB i SB (11) Hierarchowie PAKP-u z wizytą u sergiańskiego patriarchy Cyryla (12) Cyryl Gundiajew i baptyści (13) KEP i Patriarchat dają na zgodę (14) Hymn na cześć Cyryla Gundiajewa (15) Video: Cyryl Gundiajew całuje w rękę papieża? (16) Kapłan nazwał dzisiejsze modły Cyryla – pseudo soborowym i obłudnym show (17)…
______________________________________________________________
POLECANE  Informacje zamieszczone na innych stronach internetowych
==>

Byli już  kapłani-wojacy, biskupi-biznesmeni, biskupi masoni, biskupi i kapłani piłkarze, a teraz mamy kałanów-motocyklistów…

Na informacyjnym portalu PAKP-u pojawił się news o dość wymownym tytule: “Wyjazd motocyklistów do cerkwi w Odrynkach“.  Jak widać klerycy PAKP-u nie ustępują protestantom w pomysłowości prowadzenia nowej “ewangelizacji” (tym razem na kółkach) wśród prawosławnych wiernych na Podlasiu.

Na zdjęciu powyżej prawosławny “ksiądz-motocyklista” Adam Dzienisiuk z narwiańskiej parafii Podwyższenia Krzyża Świętego.

Więcej zdjęć oraz wideo poniżej:

Czytaj resztę wpisu »

Naród Serbski przestaje dowierzać swoim arcypasterzom, szczególnie tym, którzy skompromitowali się uczestnictwem w ekumenizmie i popieraniu proamerykańskiego rządu Republiki Serbskiej.

Poniższe szokujące nagranie zostało zrobione w tym miesiącu w żeńskim monasterze pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Serbii. Biskup Żicki Chryzostom przy użyciu służb mundurowych brutalnie pobił i wygnał z cerkwi tamtejsze mniszki. Policjanci ciągnęli za sobą po błotnistej ulicy niczemu niewinne mniszki. Ihumenia Jelena wraz z pozostałymi siostrami zostały wyrzucone z monasteru wieczorem w czwartek, gdy modliły się w monasterskiej cerkwi w czasie święta Wniebowstąpienia Pańskiego. Mniszki kilka miesięcy temu potępiły narastającą eskalację ekumenizmu w Serbskim Patriarchacie, po czym odeszły pod duchową opiekę do kosowskiego biskupa-wyznawcy Artemije.

Czytaj resztę wpisu »

List Arcypasterski do owczarni Rosyjskiej Zagranicznej Cerkwi

Drodzy Bracia i Siostry!

    Minęło pięć lat od czasu, kiedy to próbowano zniszczyć Rosyjską Zagraniczną Cerkiew. Jest to w pełni wystarczający okres ku temu, aby dokonać podsumowania tego co się dokonało. Lecz przed tym chciałoby się zapytać: czy zrozumieli ci, którzy przyłączyli się do tzw. Patriarchatu Moskiewskiego, że utracili jeden z samych najcenniejszych darów, którym to Bóg zaopatrzył Swą Cerkiew – dar swobody? Tej swobody, bez której jest niemożliwym jakiekolwiek życie w Chrystusie? Swobody podczas której łączność pomiędzy Bogiem i człowiekiem jest pozbawiona obcych „pośredników” poprzez zobowiązania przed silnymi tego świata?

   Rosyjska Cerkiew Prawosławna Zagranicą zawsze nazywała siebie swobodną częścią Rosyjskiej Cerkwi. Taką nasza Cerkiew pozostaje po dzień dzisiejszy. My w rzeczy samej jesteśmy wolni od zależności, od politycznych manipulacji świata przestępczego, nadmiaru majątku i od nieprzerwanej konieczności łgać.

Czytaj resztę wpisu »

Podczas tworzenia tego wideoklipu wydarzył się następujący cud: Film kręcono w zniszczonej cerkwi w Kosowie. Cerkiew została zniszczona w czasie II wojny światowej. Chorwaccy Ustasze zagnali wtedy do tej cerkwi Serbów z zamiarem wysadzenia ich wraz z cerkwią. I zdarzył się cud! Chorwaci kilkakrotnie próbowali wysadzić ładunki, które za każdym razem nie wybuchały. Nagle nadjechali Niemcy, którzy oswobodzili Serbów, po czym bez problemów wysadzili cerkiew. O oto, w tej to cerkwi nagrywano poniższy wideoklip, pod czas którego na niebie pojawił się z chmur wizerunek krzyża świętego.

Pieśń: „Wiara nasza, wiara sławna” została ułożona przez świętego arcypasterza Mikołaja (Welimirowicza, +1956 r.) przez Serbów nazywanego serbskim Złotoustym. Poniżej tekst pieśni w języku serbskim, rosyjskim i polskim.

.

.

Zobacz tekst pieśni:

Czytaj resztę wpisu »

Sobory powszechne

Posted: 25/05/2012 in Historia
Cerkiew prawosławna, jak też Kościół rzymsko-katolicki, uznają siedem pierwszych soborów jako Sobory Powszechne. Sobory były zwoływane na skutek pojawiających się herezji, skażających tradycyjnie wyznawane podstawy wiary chrześcijańskiej. Uczestnikami Soborów byli hierarchowie – przedstawiciele wszystkich Kościołów lokalnych. Wśród nich było wielu świętych, np. św. Mikołaj z Mir Licyjskich. Sobory nie tylko potępiały herezje, ale także konstytuowały podstawowe prawdy wiary objawionej. Tak np. na I i II Soborach Powszechnych powstało Credo, czyli Wyznanie Wiary, które w Cerkwi prawosławnej zachowało oryginalne brzmienie bez żadnych zmian czy uzupełnień. Niestety nie wszystkie kościoły lokalne przyjmowały postanowienia Soborów. Tak na przykład postanowienia V Soboru z Chalcedonu, na którym konstytuowano dogmat o dwóch naturach – boskiej i ludzkiej w Chrystusie, a także oddawaniu czci Marii Pannie jako Bogurodzicy, nie przyjęła część kościołów, określanych dotychczas mianem monofizyckich. Są to Nestorianie, Jakobici, Kopci. Etiopczycy i Ormianie.
Podobnie rzecz się miała z Soborem z roku 879, więc jeszcze przed schizmą wschodnią. I w tym przypadku sobór był zwołany na skutek herezji w Kościele zachodnim, tzw. filioque, że Duch Święty pochodzi nie tylko od Ojca, jak nauczał Chrystus, ale i Syna. Sobór potępił herezję. Jednak Kościół rzymsko-katolicki nie wyrzekł się jej i nadal wyznaje Credo z dodatkiem filioque.

„Hej, Słowianie”- to słowiańska pieśń patriotyczna, hymn. Oryginalnie słowa pieśni były napisane przez Samuela Tomaszika w 1834 roku pod tytułem „Hej, Slowaci!” i od tamtej pory zaczęła ona być używana jako hymn ruchu pansłowiańskiego. Później ta pieśń była hymnem młodzieżowego, sportowego i politycznego ruchu „Sokół” i hymnem Pierwszej Republiki Słowackiej (1939-1945), hymnem Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii w latach 1945-1992, później hymnem Związku Serbii i Czarnogóry w latach 1992-2006. Pieśń ta i obecnie uważana jest za drugi, nieoficjalny hymn Słowaków. Melodia pieśni oparta jest na „Marszu Dąbrowskiego”, który jest hymnem Polski od 1926 roku. (Źródło: http://www.srpska.ru; Za: STOP SYJONIZMOWI)

Po polsku

Czytaj resztę wpisu »

Jaki jest związek, w krajach europejskich, pomiędzy cichą obojętnością narodów a upadkiem tradycyjnych rządów, imigracją kolorowych i podporządkowaniem większości dyktaturze mniejszości? Związek staje się widoczny jeśli dokona się intelektualnych paraleli tych zjawisk ze zjawiskami, które ukazywały inny obraz w stosunku do wymienionych problemów. Drogą porównania, wygląda na to, że w przeszłości istniały zjawiska zupełnie odmienne od współczesnych. Czynna obrona tradycyjnych rządów to zjawisko przeciwne obojętności narodów w czasie ich upadku, kolonizacja to zjawisko przeciwne kolorowej imigracji a dyktatura większości jest przeciwna dyktaturze mniejszości (przy czy wola większości wyrażana była niekoniecznie demokratycznie, najczęściej poprzez wolę ogólnie uznawanego wodza, monarchę lub dyktatora). Odwołajmy się do przykładów.

Kiedy w Hiszpanii w latach 30-tych doszli do władzy republikanie to naród odpowiedział na to zaciekłym oporem, wybuchła wojna domowa zakończona zwycięstwem Franco. Ale już po jego śmierci, za panowania króla Juana Carlosa, Hiszpania w rzeczywistości zaczęła być rządzona przez tych przeciwko którym walczyli zwolennicy Franco i żadnego jednakże oporu przeciwko nim nie odnotowano.

W Rosji w 1917 roku powstał Biały Ruch Kontrrewolucyjny, który przetrwał przez około 5 lat a nawet dłużej, biorąc pod uwagę rolę emigracji w II Wojnie Światowej. Po upadku ZSRR była zaledwie jedna próba oporu ale nie trwało to nawet miesiąca. Nie było czynnego oporu ani w Republice Południowej Afryki, ani w Portugalii ani w Grecji. W kwestii kolonizacji sprawa jest jasna bo wystarczy spojrzeć na mapę świata z roku 1912 i 2012. Swego czasu potężna Wielka Brytania dzisiaj trzęsie się ze strachu kiedy dzikusy organizują pogromy w Londynie. Paryżanie wzdrygają się z przerażenia widząc jak ich miasto przekształca się w nową Mekkę. A i my, Rosjanie, czy mogliśmy sobie wyobrazić, że w Moskwie będą rżnąć barany jak w zwykłym kiszłaku?

Czytaj resztę wpisu »

Żydowskie mordy rytualne

Posted: 23/05/2012 in Syjonizm

Jest to cykl artykulow opublikowanych na soc.culture.polish w miesiacu czerwcu 2003, polaczony w jedna calosc, zawierajacy odcinki 1 – 5.

Taczanie dzieci w beczce z gwoźdźmi

Taczanie dzieci w beczce z gwoźdźmi

Żydzi nienawidzą chrześcijan. Ich “święta księga” Talmud jest chyba jedyną święta księga religijną świata, opartą w całości na niewyobrażalnym wprost rasizmie, nienawiści i pogardzie dla gojow.

Jezus Chrystus jest w niej zwany “bękartem”, zaś Najświętsza Maria Panna – “nierządnica”. 
Ale nie będziemy się zajmować wyliczaniem wszystkich bluźnierstw i zniewag pod adresem chrześcijaństwa i chrześcijan, zwłaszcza katolików. Do tego trzeba by było po prostu przepisać chyba z polowe Talmudu, co byłoby zajęciem przykrym, gdyż oznaczałoby przekopywanie się m.in. przez dosłownie tony najzwyklejszej pornografii, szczególnie obrzydliwej, gdyż ubranej w religijne szaty.

Zajmiemy się w niniejszym cyklu tylko jednym ze specyficznych wynaturzeń judaizmu – dobitnym przykładem nienawiści Żydów do chrześcijan.

Chodzi o tzw. mord rytualny.

Żydowski mord rytualny jest (jeśli pominąć azteckie ofiary z ludzi) całkowicie nieznany żadnym innym religiom.

Oczywiście Żydzi z furia i wściekłością zaprzeczają istnieniu mordów rytualnych, starając się ze wszelkich sił zaszkodzić ludziom, którzy zajmują się ich badaniem – szkalując ich, rzucając klątwę (herem) lub nawet uciekając się do przemocy fizycznej, czyli zbrodni.

Mord rytualny kompromituje Żydów, dlatego tak gorliwie zaprzeczają jego istnieniu. Twierdzą, że jest to bajeczka pochodząca z mroków Średniowiecza i wymyślona przez antysemickich chrześcijan.

Czytaj resztę wpisu »

Cyrylica nad Wisłą

Posted: 23/05/2012 in Historia

Коньч Васць! Встыду ощедзь! Tak wyglądałby w druku dialog Kmicica z Wołodyjowskim, gdyby w latach 60. XIX w. powiódł się rosyjski zamysł wprowadzenia zapisu języka polskiego grażdanką.

„W przeszłym roku wydaną została w Petersburgu mała książeczka, na którą nikt dotychczas, jak się zdaje, nie zwrócił należytej uwagi” – donosił w połowie 1866 roku „Dziennik Warszawski” – „Książeczką tą jest polski abecadlnik, czyli elementarz dla dzieci wiejskich wydany po rusku, ruskim szryftem zastosowanym do polskiej ortografii”.

Tą książeczką był „Elementarz dla dzieci wiejskich”, ale wbrew temu, co pochopnie podał „Dziennik Warszawski”, „abecadlnik” bynajmniej nie przeszedł niezauważony. Wydano go w 25 tys. egzemplarzy i już wkrótce stał się podręcznikiem dla polskich dzieci w pierwszych klasach szkół elementarnych. Zabór rosyjski kojarzy się z rusyfikacją. Po co więc, zamiast po prostu zruszczać polskie dzieci, carscy czynownicy zadali sobie trud transliteracji języka i próbowali wprowadzić ten dziwaczny twór do użytku codziennego?

Kiedy w Królestwie Polskim dogasało powstanie styczniowe, a na Litwie dopalały się puszczane z dymem przez żołnierzy Michaiła „Wieszatiela” Murawiowa wsie, w Rosji trwała wielka antypolska nagonka prasowa. Wśród rosyjskiej inteligencji rozpowszechniony był stereotyp polskiego feudalnego wstecznictwa przesiąkniętego katolickim fanatyzmem i pretensjami do utraconej potęgi. „Patriotyzm polski to wstający z grobu upiór, który gotów jest pić krew żywych istot” – pisał znany z nacjonalistycznych poglądów, niezwykle wpływowy publicysta „Moskowskich Wiedomosti” Michaił Katkow. – „Umarłe organizmy nie powstają z martwych. Śmierć państwa powinna pociągnąć za sobą śmierć narodu”.

Czytaj resztę wpisu »

Archimandryta Serafin (Tiapoczkin, +06.04.1982) z Rakitnoje. Urodził się 1894 r. na terenie obecnej Polski w  miejscowości Nowy Dwór (pod Warszawą). Na studia wyjechał do seminarium w Moskwie. Tam ożenił się i przyjął świecenia. Był aktywnym przeciwnikiem tzw. Żywej Cerkwi (obnowleńczej). Przez kilka lat służył jako katakumbowy kapłan, za co trafił  na wiele lat do łagru. Po uwolnieniu ostanie swe lata spędził w Sowieckim Patriarchacie. Przez ojca Serafina Rose i pozostałych znanych pisarzy z RZCP archimandryta Serafin Tiapoczkin był zaliczany do starców-więźniów swego sumienia.

PROROCTWO

„W czasie pamiętnej rozmowy była obecna młoda kobieta z pewnego syberyjskiego miasta. Starzec powiedział do niej: „Przyjmiesz męczeńską śmierć z rąk Chińczyków na stadionie twojego miasta, gdzie zgonią mieszkańców-chrześcijan i przeciwników ich rządów”. To była odpowiedź na jej wątpliwości odnośnie słów starca, że praktycznie cała Syberia zostanie zajęta przez Chińczyków.

Starzec mówił to, co zostało mu odkryte na temat przyszłości Rosji: nie podawał dat, jedynie podkreślał, żeczas, kiedy ma się to dokonać, jest w rękach Bożych i wiele zależy od tego, jak będzie wyglądać życie duchowe Rosyjskiej Cerkwi, na ile silna będzie wiara Rosjan w Boga, jaki będzie modlitewny podwig wierzących..

Starzec mówił, że rozpad Rosji, mimo pozornej potęgi i rządów twardej ręki, dokona się bardzo szybko. Najpierw oddzielą się słowiańskie narody, potem odpadną republiki związkowe: nadbałtyckie, środkowo-azjatyckie, kaukaskie, oraz Mołdawia. Potem centralna władza w Rosji będzie się jeszcze bardziej osłabiać, a przez to zaczną oddzielać się od Rosji republiki autonomiczne i obwody. Pociągnie to za sobą jeszcze większy rozpad państwa: centralna władza nie będzie nawet uznawana przez oddzielne regiony, które będą próbować funkcjonować samodzielnie i nie będą już zwracać uwagi na ukazy z Moskwy.

Czytaj resztę wpisu »

Zdjęcia z wyczynu jakiego dopuścił się tydzień temu Jerzy (Pańkowski) prawosławny biskup siemiatycki wikarny diecezji warszawsko-bielskiej obiegły cały świat. Między innymi znalazły się one na rosyjskojęzycznym portalu ANTYMODERN (patrz: Межрелигиозная часовня на Евро 2012) prowadzonym przez Romana Wiersziłło, gdzie są publikowane każde przejawy cerkiewnego modernizmu, czy też uczestnictwa prawosławnych kleryków w herezji ekumenizmu. Dokładniejszą informację w języku rosyjskim na ten temat, możemy znaleźć na popularnym portalu MOSKWA 3 RZYM (patrz: Apostazyjna rozrywka czy też międzyreligijna kaplica na EURO2012), gdzie posypały się gniewne komentarze. Nie tylko Rosjan zbulwersowało to wydarzenie, również Grecy krzycząc ze zdumieniem „Kiryje elejson!” (Hospodi pomiłuj!) pokiwali swymi głowami na widok tego, do czego są zdolni prawosławni biskupi z Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Niedługo po tym, informacja ta pojawiła się na znanych greckich portalach o tematyce prawosławnej: AKTINES (patrz: ΑΚΤΙΝΕΣ Dialogowe miejsce kultu podczas EURO 2012), SKRYTA WIEDZA (patrz: ΑΘΕΑΤΗ ΓΝΩΣΗ) WIARA.gr (patrz: ΠΙΣΤΟΣ.gr).  Na wielu portalach prawosławni wierni nie kryli swego oburzenia.  Oto część z zamieszczonych tam komentarzy:

Czytaj resztę wpisu »

W przeddzień święta zwycięstwa armii czerwonej nad niemieckimi najeźdźcami dokonuje się najprawdziwsze opętanie – niczym z otchłani pojawiają się groźne siły, które starają się oszkalować świętość człowieka sowieckiego. Pojawiają się karykatury, demotywatory, artykuły odnośnie bohaterstwa żołnierza-oswobodziciela poddanych narodów.

Staje się jasnym, że Wielka Wojna Ojczyźniana i 9 maja jawią się nie zwykłymi historycznymi wydarzeniami i dniem pamięci. To – religijny kult ze wszystkimi potrzebnymi ceremoniami.

O zwycięstwie niczym o religii piszą sami trubadurzy sowieckiego imperium. Między innymi, znany ze swych skandali główny redaktor gazety „Zawtra” Aleksander Prohanow w artykule „Zwycięstwo – religia, Stalin – święty” napisał: „Zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej powinno być przyrównane ze stworzeniem Adama, wybawieniem ziemskiego życia w arce Noego, przyjściem na ziemię Chrystusa”. Tak, kto nie wyznaje tej prawidłowej wiary zostaje poddany prześladowaniom za herezję i bluźnierstwo.

Dlatego postanowiliśmy rozłożyć na części to, co tworzy nową religię kultu:

Czytaj resztę wpisu »

Mikołaj II car Rosyjski, car Polski i wielki książę Finlandii

Mikołaj II cesarz i samodzierżca wszechrosyjski, wielki książę moskiewski, kijowski, włodzimierski, nowogrodzki, car kazański, car astrachański, car polski, car syberyjski, car Chersonezu Taurydzkiego, car gruziński, władca Pskowa i wielki książę smoleński, litewski, wołyński, podolski i fiński, książę estoński, inflancki, kurlandzki i semigalski, żmudzki, białostocki, karelski, twerski, jugorski, permski, wiacki, bułgarski i innych, władca i wielki książę Niżnego Nowogrodu, czernihowski, riazański, połocki, rostowski, jarosławski, biełozierski, udorski, obdorski.

Dzisiejszy dzień –  18 maja jest 144 rocznicą urodzin naszego św. męcz. cara Mikołaja II. Car urodził się w dniu św. Hioba, – co było też przepowiednią przyszłych losów całej carskiej rodziny.

Zobacz:

 wiersze o rodzinie carskiej

- przepowiednia mnicha Abla o losie rodziny carskiej 

- fotogalerię 

Святый Царю-мучениче Николае, со всеми Новомучениками Россiйскими, молите Бога за насъ.

“I wszystkie czyny jego spłoną…”?

Rosyjscy mnisi wraz ze swymi pomocnikami palą książki profesora Moskiewskiej Duchownej Akademii (RCP PM) Aleksego Osipowa.

Profesor Osipow jest znanym heretyckim nauczycielem, którego  pseudo teologiczne książki  zostały wydane nawet w języku polskim. Niech ten przykład gorliwych mnichów posłuży i nam w Polsce jako wskazówka ku temu co powinniśmy zrobić z nieprawosławną pisaniną tegoż heretyka.

Autor: prof Aleksy Osipow
Tytuł: Droga rozumu w poszukiwaniu prawdy
Wydawnictwo: Warszawska Metropolia Prawosławna
Wydanie: Warszawa 2011
Ilość stron: 252.

Dlaczego prof. Osipow jest nazywany heretykiem? Odpowiedź TUTAJ
.

Białystok w okresie międzywojennym należał do prawosławnej diecezji grodzieńskiej. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej w mieście istniało kilka prawosławnych świątyń, jednak tylko cerkiew Św. Mikołaja była użytkowana przez prawosławnych. Inne istniejące prawosławne świątynie, w tym dwie garnizonowe władze II RP przekazały na potrzeby Kościoła rzymskokatolickiego, a jedną z nich- sobór Zmartwychwstania Pańskiego nakazały rozebrać. Decyzja o rozbiórce gmachu Soboru Zmartwychwstania Pańskiego była kontrowersyjna i spowodowała ogromną falę oburzenia prawosławnej ludności Białegostoku.

Raport Wojewody białostockiego dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie z 8 marca 1930 roku w sprawie „Likwidacji/rewindykacji nieczynnych budynków cerkiewnych podaje, że w parafii w Białymstoku na stan przed (pierwszą) wojną istniała cerkiew wybudowana w 1846 roku – św. Mikołaja, zakwalifikowana do kategorii cerkwi pochodzenia prawosławnego. Do tej parafii został również przypisany „sobór w Białymstoku na miejskim placu”, określony, jako „ostatecznie budowa nie wykończona”. Dokument milczy na temat pochodzenia tej świątyni.

Czytaj resztę wpisu »

Żydowska trojka śmierci

Żydowska trojka śmierci

JELCYN

Terytorium kraju zmniejszyło się o 23,7%

Zaludnienie kraju zmniejszyło się o 10 milionów ludzi.

Ilość dzieci zmniejszyła się o 5 milionów.

3 miliony dzieci nie chodzi do szkoły.

5 milionów dzieci mieszka i żyje na ulicy.

14 milionów ludzi żyje poniżej granicy ubóstwa.

Śmiertelność niemowląt wzrosła o 250%.

Śmiertelność dzieci wywołana narkotykami wzrosła 48-krotnie.

Ilość dzieci zarażonych syfilisem wzrosła 77-krotnie.

Ilość Rosjan chorych na gruźlicę wzrosła o 240%.

Ilość uzależnionych od narkotyków wzrosła 10-krotnie, chorych na syfilis 25-krotnie.

Wielkość produkcji przemysłowej spadła o 33%

Budżet kraju zmniejszył się 13-krotnie.

Ogólna liczba ludzi żyjących w ubóstwie wzrosła 20-krotnie.

Ilość zorganizowanych grup przestępczych wzrosła 14-krotnie.

Połowa gospodarki kraju jest kontrolowana przez zorganizowane grupy przestępcze.

Szkody wyrządzone gospodarce rosyjskiej przez Jelcyna są 8-krotnie większe od szkód spowodowanych przez Hitlera.

Czytaj resztę wpisu »

5 maja bieżącego roku w Niemczech zorganizowano modlitewno-propagandowe spotkanie z udziałem prawosławnego (?)  metropolity Niemiec Augustyna. Na poniższym zdjęciu metropolita otrzymuje namaszczenie od papieskiego “biskupa”.


.

Więcej zdjęć  TUTAJ

Ludzie powiadają, że jeśli Matka Boża płacze, zwiastuje to nieszczęście. Ostatni raz ikona Matki Bożej zapłakała na Zamojszczyźnie 75 lat temu, w cerkwi w Prehoryłem koło Kryłowa. Rok później cerkiew rozebrano. Ikona zniknęła.

Tradycja mówi, że ikona Matki Bożej trafiła do prehorylskiej cerkwi Narodzenia Bogarodzicy w 1632 roku. Taka data miała być wypisana na ikonie. Sama cerkiew najpierw należała do prawosławnych, potem do unitów, a od 1875 roku powtórnie do prawosławnych. Od początku osławiona była cudami.

– W okolicy kwitł kult dwóch obrazów. Katolicy obrządku łacińskiego modlili się przed słynącym cudami obrazem Matki Bożej Loretańskiej w kościele parafialnym w Kryłowie, wierni obrządku wschodniego mieli wsparcie w Matce Bożej Prehorylskiej – opowiada Henryk Żurawski z Janowa Lubelskiego, autor publikacji o Kryłowie i działacz Towarzystwa Przyjaciół Kryłowa i Okolic.

Prehoryłe było wioską polsko-ukraińską. Krew mieszała się tu przez wieki. Nie dziwi więc, że i katolicy przychodzili do Matki Boskiej Prehorylskiej, aby po swojemu pomodlić się o zdrowie i prosić o wstawiennictwo. Wieś słynęła wówczas na całej Chełmszczyźnie z cudownej ikony. Jej święto wierni kościoła rzymskokatolickiego obchodzili w Wielki Piątek, a prawosławni 24 czerwca.
Do cerkwi przynoszono małe dzieci, które doznawały uzdrowień. Bywało, że jeśli ktoś miał kłopoty, udawał się wówczas do Prehoryłego. Tam święcono wodę, odprawiono molebień i pomagało.
Czytaj resztę wpisu »

Dokładnie 100 lat temu poświęcono cerkiew przed Pałacem Saskim. Stała tylko 12 lat!

Polacy jej nie lubili, choćby dlatego, że zajmowała największy plac w mieście – Saski (za komuny – Zwycięstwa, dziś – Piłsudskiego). Była symbolem obcego panowania, więc kulturalni ludzie nazywali ją – pięcioma cebulami – od kopuł, mniej kulturalni – jej dzwonnicę stojącą obok – wieżą ciśnień prawosławia, natomiast zupełnie niegrzeczni – zwali ruskim… z powodu fallicznego kształtu.  Była najwyższym obiektem lewobrzeżnej Warszawy, niestety widzialnym z każdego miejsca.

(…)

Sporo wstydu

Sobór metropolitalny pod wezwaniem św. Aleksandra Newskiego zaczęto budować w 1894 r. Aby to uczynić, przeniesiono na plac Zielony (dziś – Dąbrowskiego) pomnik wojskowych poległych w Noc Listopadową, który przez pół wieku stał w tamtym miejscu. Wzniesiono go, tworząc z polskich oficerów fałszywych, carskich bohaterów. Rosjanie twierdzili, że „polegli oni za wierność swemu władcy”, tymczasem w Warszawie wiedziano, że były to ofiary pomyłek albo zacietrzewienia tłumu; niektórych żałowano nawet w  gazetach wychodzących podczas powstania. Niestety, następne pokolenia zapomniały o prawdzie i żelazną bryłę zwano – pomnikiem zdrajców.

Nowy obiekt sakralny wzniesiono na planie kwadratu (w eklektycznym stylu) z wcześniej wspomnianymi pięcioma cebulastymi kopułami. Dopatrywano się wpływów bazyliki św. Marka w Wenecji, natomiast „wieża ciśnień” podobna była do moskiewskiej dzwonnicy Iwana Wielkiego.

Koszt budowy był ogromny – prawie 3,3 mln rubli. Jak donosiła ówczesna prasa – początkowo sądzono, że wystarczy 1,5 mln rubli. „Na pokrycie sumy – 480 000 rb. wpłynęło drogą ofiar”. Dawniej ofiarami zwano datki osób prywatnych.

Poświęcenie soboru odbyło się 2 czerwca 1912 r. (według nowego kalendarza). Warszawskie, polskojęzyczne gazety zlekceważyły uroczystość. Wydrukowały tylko oficjalny telegram podpisany przez „prezesa komitetu budowlanego, generała gubernatora Warszawskiego, generała – adiutanta Skałona”.

Zemsta materii

Prawosławni korzystali z tej świątyni tylko przez dwa lata. Większość z 40-tysięcznej kolonii rosyjskiej (nie licząc wojska) opuściła miasto ze strachu przed nadciągającymi Niemcami. A ci szybko przerobili cerkiew na kościół garnizonowy św. Henryka, wstawiając krzesła i instalując organy (czego w prawosławiu nie uznawano). Do tego brak surowców zmusił ich do zerwania miedzianej, grubo złoconej blachy z dachów i kopuł, co szybko poskutkowało zalewaniem wnętrza świątyni przez wodę. Kiedy Polska odzyskała niepodległość, cerkiew była już nieco uszkodzona. Mimo protestów osób prawosławnych, postanowiono ją rozebrać.

Czytaj resztę wpisu »

O chłopcu, który miał widzenie w czasie chrztu świętego

(Paweł z Monemwazji, Opowiadania dla duszy pożyteczne, o cnotliwych i bogobojnych mężach i niewiastach)

W czasach cesarzy Leona i Aleksandra pewien namiestnik na Peloponezie nabył chłopca pochodzenia scytyjskiego i oddał go kapłanowi, który obsługiwał kaplicę w jego domu, aby go wychował i wyuczył Pisma Świętego. Gdy więc chłopiec wyuczył się tego, usługiwał kapłanowi w jego potrzebach. Gdy już osiągnął dwanaście lat, zapytał go jego pan, czy Scytowie, z których pochodził, są chrześcijanami. On odpowiedział: „Nie, mój panie, nie są chrześcijanami i o ile wiem, ja także nie jestem ochrzczony”. Rzekł do niego jego pan: „Jakże więc przyjmowałeś Świętą Eucharystię, nie będąc ochrzczony? Ja bowiem sądziłem, że jesteś chrześcijaninem i dlatego nigdy nie przeszkadzałem kapłanowi w udzielaniu ci życiodajnego Ciała i Krwi Władcy naszego Jezusa Chrystusa”. Na to odrzekł chłopiec: „Ja, mój panie, nie wiedziałem o tym i gdy widziałem jak inne dzieci przystępowały do komunii, ja także to czyniłem”. Wtedy namiestnik przywołał kapłana i nakazał mu ochrzcić dziecko. Ochrzcił go więc i po zakończeniu świętych misteriów udał się chłopiec do swojego pana z pochodnią w ręku. Rzekł pan do niego: „Powróć i zawołaj tego, który cię ochrzcił”. Chłopiec więc udał się do kaplicy i znalazł kapłana, który właśnie porządkował Święte Dary, i powróciwszy do swego pana rzekł: „Nie ma tam tego, który mnie ochrzcił”. On zaś, zdziwiony, że kapłan tak szybko wyszedł z kaplicy, znowu powiedział do chłopca: „Jak ci już powiedziałem, zawołaj do mnie tego, który cię ochrzcił”. Powrócił więc znów chłopiec i ujrzawszy kapłana, powrócił, mówiąc: „Nie ma tam, panie, tego, który mnie ochrzcił”. Zdziwiło to bardzo namiestnika i jeszcze raz posłał chłopca, by zawołał kapłana. Odszedł więc chłopiec i znalazł go, jak porządkował Święte Dary, i zawołał go. A gdy on wszedł, na jego widok zapytał namiestnik tego, który ochrzcił chłopca: „Czyż ja tobie nie powiedziałem: ‘Zawołaj tego, który cię ochrzcił’, a ty odszedłszy powiedziałeś, że nie było tego, który cię ochrzcił? Kimże więc jest ten?” Na to chłopiec: „Panie mój, nie ten mnie ochrzcił. Ten, który mnie chrzcił, miał oblicze jaśniejące jako błyskawica i to właśnie on sprawował święte tajemnice. I gdy on sprawował liturgię, ten oto kapłan stał nagi w końcu cerkwi, a szyję i ręce miał związane łańcuchami, a stali koło niego dwaj szatani-etiopczycy przerażający i otoczeni smrodem. Gdy więc ów słońcokształtny zakończył boską tajemnicę, gdy jeszcze był w cerkwi, poszedłem do ciebie i wtedy posłałeś mnie, abym go przywołał, ale już go nie znalazłem”.

Czytaj resztę wpisu »

Demonstracja rosyjskiej młodzieży pod hasłem „Chcemy mówić po rosyjsku”.

Gubernator Primorja (prowincja Federacji Rosyjskiej), W.W. Mikłusziewskij, zarządził wprowadzenie dwujęzyczności we Władywostoku, informuje „Bierieg Rossiji”, informacyjno-analityczny portal, który będzie przedstawiał strategiczne idee i wydarzenia w rozwoju wschodnich terytoriów FR, jako głównego obszaru napędowego w rozwoju Rosji. Drugim językiem, według opinii gubernatora, powinien być język angielski. Prawdopodobnie podobne dążenie zbiega się z potrzebami przyszłych gości szczytu, wygodniejszego poruszania się po mieście. Jak zauważył szef kraju (jednostka adm. FR) „w pierwszej kolejności w centrum należy umieścić znaki i oznaczenia w języku angielskim. Ponadto w sklepach i w hotelach personel powinien umieć rozmawiać w języku angielskim i pomagać anglojęzycznym klientom”.

Jednakże nie można chyba twierdzić, że w tej decyzji jest jakaś pilna potrzeba. Wbrew przeciwnie, przy dzisiejszym braku wyraźnej społeczno-kulturowej tożsamości ludności kraju, trzeba tutaj maksymalnie przyczyniać się do wzmocnienia rosyjskiej kultury i rosyjskiego języka. W celu zapewnienia bezpieczeństwa narodowego Dalekiego Wschodu i Primorja, dzisiaj jest dużo ważniejsze i mniej kosztowne chociażby jedno rozwiązanie, na przykład przywrócenie kluczowemu, w geopolitycznym aspekcie, miastu Ussuryjsk jego prawdziwej nazwy „Nikolsk Ussuryjskij”. Turyści zagraniczni o których wygodę troszczy się szef Primorja, z wielkim szacunkiem i zainteresowaniem odnieśliby się do przywrócenia historycznego oblicza naszych miast a nie wprowadzania „osiągnięć cywilizacyjnych” drogą popularyzacji języka angielskiego i rozpowszechniania znaków i szyldów anglojęzycznych.

Co ciekawe to w kraju wraz z nowym gubernatorem pojawił się wyraźnie podkreślany amerykański trend. Interesujące, że pierwszy zastępca szefa Primorja przez długi czas mieszkał i pracował w Stanach Zjednoczonych.

Źródło: http://shturmnovosti.com, Data publikacji: 12.05.2012, Tłum. RX, Za: Stop Syjonizmowi

Dziś 15-20 tyś ludzi zrobiło sobie „kontrolny spacer” po moskiewskich bulwarach.

Chyba jedyne jego zapowiedzi, to wczoraj na Twitterze. Tu fotoreportaż.

Akcja nie była z nikim z władz uzgadniana, tak samo jak obóz protestujących bez przerwy od tygodnia, a od wtorku pod pomnikiem kazachskiego poety o imieniu Abaj. Ma ona miejsce akurat tam, bo akcja OMONu w Moskwie została parę dni temu przerwana, była nieskuteczna. Nawet ponoć zdarzyły się wypadki odmawiania wykonania rozkazu. Natomiast protestanci nie wchodzili w starcia z policjantami, tylko natychmiast gromadzili się na innym placu. W ostatnich dniach:

Czwartek

Fotoreportaż z opozycyjnego protestu w Moskwie trwającego bez przerwy od 4 dni.

http://drugoi.livejournal.com/3728841.html
Graś Putina odgrażał się, że rozpędzi demonstrację, a przedtem, że demonstrantów powinno się „rozmazywać po asfalcie”. I co z tego, we wtorek rozganiali demonstracje 4 razy i nic to nie dało. Wieczorem policjanci pojeni byli przez demonstrantów herbatą i karmieni ciasteczkami.

Piątek

Fotoreportaż z protestu (piątek) prowadzonego bez przerwy24/24.

http://podakuni.livejournal.com/675101.html

Sobota

Czytaj resztę wpisu »